Policja zatrzymała lekarkę w szpitalu. Śledczy mówią o korupcji i milionowych stratach
Obie kobiety zostały przewiezione do Prokuratury Okręgowej w Opolu, gdzie usłyszały zarzuty. Śledczy zarzucają im m.in. przyjmowanie korzyści majątkowych, przekroczenie uprawnień oraz działanie na szkodę pacjentów i Narodowego Funduszu Zdrowia..
Policjanci weszli do szpitala
Do akcji doszło na terenie Prudnickiego Centrum Medycznego. W działaniach uczestniczyli policjanci wydziału do walki z korupcją, wspierani przez funkcjonariuszy wydziału do walki z przestępczością cyfrową. Podczas przeszukań zabezpieczono dokumentację, sprzęt komputerowy, telefony, nośniki danych oraz gotówkę. Jeszcze w dniu zatrzymania obie kobiety zostały przewiezione do Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Najpoważniejsze zarzuty dotyczą działalności związanej ze sprzedażą aparatów do leczenia bezdechu sennego. Według śledczych lekarka wykorzystywała swoją pozycję i przekonywała pacjentów, że ich stan zdrowia wymaga zakupu specjalistycznego sprzętu. Następnie kierowała ich do konkretnych dystrybutorów, sugerując, że urządzenia pochodzą ze szpitala lub są przez niego rekomendowane.
Za polecanie określonych sprzedawców miała otrzymywać prowizje sięgające około 30 tys. zł miesięcznie. Łączna wartość uzyskanych w ten sposób korzyści wyniosła co najmniej 450 tys. zł.
Recepty na lek psychotropowy
Śledczy zarzucają lekarce również przyjęcie 5 tys. zł łapówki za wystawianie recept na lek zawierający substancję psychotropową, mimo braku medycznych wskazań. Prokuratura twierdzi, że dzięki temu do obrotu trafiło ponad 600 opakowań preparatu. Ich wartość na czarnym rynku oszacowano na co najmniej 1,7 mln zł. Według śledczych na procederze stracił także Narodowy Fundusz Zdrowia. Z tytułu refundacji miał ponieść szkodę przekraczającą 150 tys. zł.
30-letnia pracownica medyczna również usłyszała zarzuty. Zdaniem śledczych pomagała lekarce, namawiając pacjentów do zakupu urządzeń w wyznaczonych punktach sprzedaży. Za udział w procederze miała otrzymywać korzyści majątkowe.
Śledczy: Naruszała prawa pracowników
Na tym lista zarzutów wobec lekarki się nie kończy. Prokuratura zarzuca jej także uporczywe naruszanie praw pracowniczych dwóch podwładnych. Według śledczych kobieta miała zlecać personelowi wykonywanie czynności wykraczających poza zakres obowiązków, w tym zadań, które zgodnie z przepisami mogą wykonywać wyłącznie lekarze.
Wobec obu podejrzanych zastosowano dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju. 54-letnia lekarka została dodatkowo zawieszona w obowiązkach służbowych w Prudnickim Centrum Medycznym oraz w prawie wykonywania zawodu lekarza.